Lumintop Tool AAA

Internet jest pełen osób pasjonujących się latarkami. Ja do nich nie należę, uprasza się zatem czytelnika o wybaczenie pominięcia w niniejszej recenzji aspektów stricte technicznych. Jeśli jednak ktoś jest ciekaw wrażeń z laickiego użytkowania tej latarki, zapraszam do lektury!

Gdzie i za ile?

Dwa egzemplarze ze zdjęcia zostały zakupione w oficjalnym sklepie Lumintop na Aliexpress (linka pod zrzutem ekranu). Na dzień wpisu jest znacząco droższa – tak to bywa przed „wyprzedażą” 11 listopada. W styczniu powinna wrócić do normy.

Awaryjne źródło światła

Źródło światła jest wymieniane jako jeden z najważniejszych elementów wyposażenia survivalowego. Aktualnie światło dzienne jest dostępne około 10h. W sytuacji awaryjnej posiadanie sprawnej latarki zwiększa zarówno bezpieczeństwo jak i potencjalny czas działania. Można oczywiście założyć, że będzie się nosić ze sobą czołówkę czy inny reflektor na 1000 czy więcej lumenów. Duże i ciężkie przedmioty mają jednak to do siebie, że wcześniej czy później zaczynają przeszkadzać i znikają ze stałego ekwipunku. Sprzęt awaryjny ma być mały i lekki. I tu – w kategorii latarki – wchodzi Lumintop Tool AAA.

Mały, ale wariat

Lumintop Tool AAA jest, jak sama nazwa wskazuje, latarką zasilaną jedną baterią AAA, czyli „małym paluszkiem”. Od samego ogniwa jest niewiele większa, a bez zasilania waży 18 gramów. Z tej pojedynczej bateryjki latarka potrafi wyciągnąć wg deklaracji producenta 110 lumenów…

Przez pół godziny. Przy w pełni naładowanej baterii. Mielibyśmy zatem do czynienia z latarką bardzo ograniczonego użytku – gdyby nie dwa dodatkowe tryby, w których można podobno świecić 4 godziny (32 lumeny) lub 36 godzin (5 lumenów).

Tyle deklaracji producenta. W praktyce: na budżetowym akumulatorku martki Varta środkowy tryb wystarcza na jakieś 3 godziny.

Jak w praktyce wyglądają te tryby? Najsłabszy ledwo oświetla drogę pod nogami.

Średni, optymalny – w zupełności wystarcza do marszu czy prac polowych.

Najwyższy, który warto włączać najwyżej na chwilę, pozwala na zlustrowanie otoczenia.

Powyższe parametry nie powalają, jeśli planujesz używać Lumintop Tool AAA jako stałej „latarki do lasu” – chyba, że lubisz często żonglować bateriami. Mały rozmiar i zasilanie ogniwami ogólnodostępnymi (spróbuj kupić w kiosku ogniwo 18650, powodzenia 😉 ) czynią tę latarkę bardzo ciekawym kandydatem na światełko EDC. Małe, niezauważalne w przenoszeniu, obecne w razie potrzeby.

Konstrukcja

Lumintop Tool AAA to aluminiowa tulejka z dwiema nakrętkami. Jedna nakrętka zawiera diodę, druga – kontroler. Dociskając guzik do końca włączamy lub wyłączamy światło. Wciskając do połowy – zmieniamy tryby. Pamięci trybów nie ma, latarka zawsze włącza się na poziomie średnim.

Dookoła szybki zabezpieczającej diodę producent dodał fosforyzującą obręcz, która ułatwia znalezienie latarki w ciemności… o ile wcześniej się nią trochę poświeciło. Gadżet o umiarkowanej przydatności, ale jest.

Pod gwintami mamy uszczelki zapewniające wg producenta całkowitą pyłoszczelność oraz wodoodporność do 2 m. (IPX8). Nie topiłem latarki w basenie, ale zanurzenie pod wodę jej nie szkodzi. W zestawie są też dwie zapasowe uszczelki.

Do latarki dodany jest również gumowy dyfuzor, czyli nakładka przekształcająca skupiony strumień światła na blask rozproszony. Dyfuzor również świeci w ciemności.

Montaż i przenoszenie

Producent do latarki dodaje odpowiednio karabińczyk (niewygodny, zdemontowałem) oraz klips. Ten ostatni można zamontować tak, by posiadając czapkę z daszkiem zrobić z Lumintop Tool AAA czołówkę. Nie na długo jednak, bo kilkukrotne zastosowanie w ten sposób spowodowało złamanie klipsa. Aktualnie mój egzemplarz posiada oczojebną smyczkę, którą można zaczepić o szlufkę spodni – mi to wystarcza. Aktualnie nie widzę tej wersji na Aliexpress, ale kupiłem sobie również wersję z magnesem zamiast przełącznika.

Z magnesem, czy bez?

Za magnes Chińczyk życzył sobie dodatkowe 5 PLN.

Od wersji standardowej różni się tym, że można ją przyczepić do metalowej powierzchni (np. klapy silnika w samochodzie.

Zastosowanie magnesu uniemożliwia jednak zmianę trybu: latarka wyłączana jest przez lekkie odkręcenie gwintu. Upośledza to wodoodporność oraz znacząco zmniejsza czas życia baterii. W tej wersji nadaje się zatem głównie jako awaryjne źródło światła do wożenia w schowku na rękawiczki w samochodzie. Pieszym pasażerom polecam raczej wersję ze zwykłym przełącznikiem.

Wrażenia z użytkowania

Lumintop Tool AAA zastąpił w moim EDC latarkę Olight i3E EOS, która posiadając jeden tryb i będąc włączana przez skręcanie… w praktyce jest Toolem z magnesem, tylko bez magnesu 😉 Jest lekka, dobrze leży w ręku, obsługa jest wygodna. Wystarczy wrzucić jakiś akumulatorek (żeby nie wylało) i użyć dopiero w potrzebie. Poza złamanym klipsem – bezawaryjna. O ten klips mam jednak do producenta pretensje: na grafikach promocyjnych latarka jest przedstawiona na daszku czapki. Nie zmienia to faktu, że w kategorii stosunku jakości do ceny mogę z czystym sumieniem polecić to światełko. Pod warunkiem, że znów będzie kosztować poniżej 40 PLN 🙂

Tagi , , , , , .Dodaj do zakładek Link.

Jedna odpowiedź na „Lumintop Tool AAA

  1. Pingback:Na czerwonym świetle, czyli o latarkach słów kilka - Tanie Przetrwanie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Spis treści